Wieczór w Skopje

Zgodnie z zapowiedzią zajmę się w najbliższym czasie opisaniem i pokazaniem miejsc niedawno zwiedzonych przeze mnie i Najlepszego z Mężów, czyli krótko mówiąc zrelacjonuję nasz wyjazd wakacyjny. Nie jest chyba tajemnicą, że nie lubimy wakacji typu leżak nad basenem lub na plaży, a preferujemy wyjazdy mające charakter, nazwijmy go, poznawczy. Tym razem ciekawość zawiodła nas w rejony dla nas zdecydowanie nieznane – do Macedonii i od razu przyznaję się do ogromnego zachwytu jaki towarzyszył nam w tym niewielkim kraju niemalże na każdym kroku.

Rozpoczęliśmy pobyt od stolicy – to tam jest lotnisko. Wylądowaliśmy wieczorem, czy raczej późnym popołudniem. Na zwiedzanie Skopje przeznaczyliśmy właśnie ten pierwszy wieczór po przylocie. Przewodniki turystyczne i opinie na temat tego miasta nie zachęcały do dłuższego w nim pobytu, a że atrakcji w innych miejscach Macedonii co niemiara, a czas ograniczony, więc z góry zaplanowaliśmy wyjazd ze Skopje następnego dnia rano.

Wieczór spędzony w macedońskiej stolicy będziemy wspominać jednak bardzo miło. Najpierw pospacerowaliśmy po Starej Carsiji – starej, muzułmańskiej dzielnicy, pełnej wąskich uliczek, małych sklepików, kawiarenek i karawanserajów. Stamtąd blisko już do Kamiennego Mostu łączącego dwa brzegi Wardaru. Po obu stronach mostu są duże place otoczone monumentalnymi budowlami powstałymi na gruzach dawnego miasta, które bardzo ucierpiało podczas trzęsienia ziemi w 1963 r. Po rozpadzie Jugosławii i powstaniu niezależnego kraju Macedończycy zaczęli na tych placach stawiać pomniki swoich bohaterów. Najważniejszy z nich to pomnik Aleksandra Wielkiego. Jest jednocześnie największym z pomników w okolicy, jego wysokość to 22 metry! Niektóre z pomników otoczone są „tańczącymi” fontannami, wieczorem podświetlanymi w różnych, zmieniających się kolorach. Budynki też są podświetlane. Nie ukrywam, że pomimo dyskusyjnego stylu budynków i pomników miejsce to robi wrażenie. Nie wiem czy podobałoby mi się w świetle dziennym, ale ciepły letni wieczór, spędzony w tym miejscu przy dźwiękach muzyki dobiegającej z kawiarenek i w towarzystwie spacerujących mieszkańców miasta był bardzo sympatyczny.

Na zakończenie – kilka migawek z okolic Kamiennego Mostu.

Tutaj sam Aleksander Wielki, a poniżej jego wojownicy w różnym oświetleniu.

 

Reklamy

2 myśli w temacie “Wieczór w Skopje

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.