Ochryda

To miasto jest całkowicie słusznie wpisane (wraz z jeziorem Ochrydzkim) na listę UNESCO. Jest malowniczo usytuowane na zboczach gór nad zatoką jeziora, posiada zabytki pamiętające czasy pierwszych misjonarzy chrześcijańskich, wiele zabytkowych cerkwi, teatr rzymski. Zabytki te świadczą o długiej i ciekawej historii miasta, którego początki sięgają VI w. p. n. e. W czasie tej historii Ochryda (pierwsza nazwa to Lichnidos – z greckiego – miasto światła) była pod panowaniem Rzymu, Bizancjum, państwa bułgarskiego (wtedy zmieniono nazwę), Serbów, imperium tureckiego i znowu Serbów i w końcu znalazła się w granicach Jugosławii, a teraz Macedonii.

Najciekawszą częścią miasta jest, jak nietrudno odgadnąć, stare centrum z siecią wąskich, malowniczych uliczek, wieloma starymi cerkwiami oraz kawiarenkami i sklepikami oferującymi biżuterią z ochrydzkich pereł, wytwarzanych z ości ryb – żyjących w jeziorze Ochrydzkim, a sposób ich tworzenia jest okryty tajemnicą.

My zwiedzanie miasta rozpoczęliśmy od krótkiej wycieczki łódką wzdłuż brzegu i podziwiania panoramy starej części Ochrydy.

Dopłynęliśmy do cypla skalnego, na którym jest cerkiew Św. Jana Ewangelisty z Kaneo. To miejsce to wizytówka Ochrydy i całej Macedonii. Zdjęcia stamtąd zdobią niemal każde wydawnictwo poświęcone temu krajowi.

Drogą przez las na wzgórzu dotarliśmy do miejsca zwanego Plaosnik. Znajdują się tam wykopaliska pierwszych chrześcijańskich świątyń oraz całkiem nowa, wybudowana 15 lat temu, cerkiew św. św. Pantelejmona i Klimenta. Gdy dotarliśmy na miejsce podszedł do nas bardzo skromnie ubrany mężczyzna i zaproponował, że nam opowie (za „co łaska”) co nieco o historii i obiektach, które widzieliśmy. Okazało się, że jest on filozofem religii, mówi biegle po angielsku i rosyjsku, a jego wiedza na temat historii religii i tego miejsca jest imponująca. Trudno tutaj przekazać wszystko, czego się dowiedzieliśmy. Najważniejsze to między innymi to, że pierwsze świątynie chrześcijańskie, które tam powstały, a ich fundamenty są w tej chwili odkopywane, były imponujących rozmiarów. Zniszczyło je trzęsienie ziemi i kodeks Justyniana zabronił budowy w tym miejscu tak dużych kościołów. Obecna, nowa cerkiew stoi jakby „wewnątrz” starej świątyni, otoczona jej  odkopanymi murami.

Sama cerkiew ma dwóch patronów: św. Pantelejmona, który był patronem dawniej stojącej tutaj cerkwi, przekształconej w czasach rządów tureckich w meczet, a później zburzonej oraz św. Klimenta, który ok. roku 900 działał na tych terenach i w tym właśnie miejscu założył pierwszy w świecie chrześcijański uniwersytet. Wykształcił w nim 3500 studentów. Obecnie jest patronem miasta, a jego grób znajduje się w nowej cerkwi wybudowanej na fundamentach tej zburzonej .

Obecnie wokół terenów wykopalisk i cerkwi budowany jest nowy uniwersytet.

Po tylu wrażeniach zeszliśmy ze wzgórza uroczą uliczką do dolnej części miasta na chwilę odpoczynku.

A ja pozdrawiam wszystkich z bezludnej wyspy na jeziorze Ochrydzkim 🙂

Reklamy

14 myśli w temacie “Ochryda

    1. Najciekawsze jest to, że budując nową nie wymyślali żadnych nowości, a korzystali ze starych, sprawdzonych wzorców. Zresztą to jest właśnie jedna z cech sztuki sakralnej prawosławia – wierność wzorcom.

      Polubione przez 1 osoba

          1. Szczerze mówiąc jestem po kursach pisania ikon i kwestie „jak to się robi” to jest temat rzeka … Są wzorniki, ale każda ikona tworzona nawet na podstawie wzornika jest indywidualnym dziełem. Na kursie I stopnia wszyscy mieliśmy ten sam wzór oblicza Chrystusa, a na końcu każde oblicze było podobne do pozostałych ale jednak inne. Dużo by pisać … 🙂

            Polubione przez 1 osoba

          2. Napisz o tym koniecznie! Ikony to bardzo szczególny typ (można tak powiedzieć?) sztuki sakralnej. Mnie się zawsze wydawało, ale mogę być w błędzie, że ikona ze swej natury jest obrazem świętym. Że nie ma w niej miejsca na dowolność tematyczną czy interpretacyjną. W każdym razie napisz proszę coś więcej o pisaniu ikon.

            Polubione przez 1 osoba

          3. Masz rację. Dla mnie w tej chwili to najpiękniejsza sztuka sakralna, swoimi korzeniami sięgająca kościoła niepodzielonego, a więc wspólna dla prawosławia i katolicyzmu. W katolickich kościołach zresztą następuje powrót do ikon. Trudno mi w tym miejscu rozpisywać się, ale jak znajdziesz chwilę czasu i będziesz miała ochotę to polecam tekst http://www.drogaikony.org.pl/p/warsztat.html Jezuita, który jest autorem, jest obecnie w Poznaniu i to on prowadził kursy, na które chodziłam. Jeśli temat Cię interesuje i chciałabyś wiedzieć więcej, to chętnie odpowiem w mailu.

            Polubione przez 1 osoba

          4. Jest całkiem sporo kursów i warsztatów katolickich, cieszą się dużym zainteresowaniem, mi się udało „załapać” na kursy prowadzone przez jednego z najlepszych w Polsce ikonopisarzy, właśnie o. Jacka Wróbla SJ.

            Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.