Nad Białką i w Trybszu

Siedząc w domu dobrze mieć wspomnienia z dawnych wyjazdów. Tym razem nie muszę strasznie daleko sięgać pamięcią wstecz – niecały rok, do sierpnia zeszłego roku. Spędziliśmy wtedy kilka miłych chwil w okolicach przełomu rzeki Białki i odwiedziliśmy Trybsz.

Przełom Białki to miejsce, w którym rzeka płynie pomiędzy wapiennymi skałami Pienińskiego Pasa Skałkowego: Kramnicą i Obłazową, na zachodnich krańcach polskiego Spisza. W miejscu tym w 1959 r. utworzono Rezerwat Przełom Białki pod Krempachami o powierzchni 8,51 ha. Ciekawy jest nie tylko przełom rzeki i krajobraz. W Jaskini Obłazowej znaleziono bowiem  ślady człowieka  z różnych epok, a najstarsze z nich, będące najstarszymi w Pieninach, pochodzą sprzed 30 tys. lat. Znaleziony tam rzeźbiony bumerang z ciosu mamuta jest najstarszym bumerangiem na świecie. Znaleziono także szczątki zwierząt z owego okresu, m.in.: nosorożca włochatego, lwa jaskiniowego, hieny jaskiniowej. Odkryto też dwa wyjątkowe rogowe narzędzia górnicze – tzw. kliny – dźwigary, które były stosowane w kopalniach krzemienia w epoce brązu. Są to najstarsze znalezione dotąd narzędzia górnicze. O tych znaleziskach informują tablice, jaskinia nie jest dostępna dla zwiedzających. Dostępna jest rzeka i w ciepły letni dzień wiele osób korzysta z ochłody w jej wodach. My byliśmy tam już późnym popołudniem i nie skorzystaliśmy z kąpieli, ale cieszyliśmy się pobytem w tym urokliwym miejscu i podziwialiśmy widoczną stamtąd panoramę Tatr.

Od Rezerwatu Przełomu Białki jest już bardzo blisko do Trybsza, w którym dawno temu spędziliśmy kilka wakacyjnych dni. Znajduje się tam stary drewniany kościół pw. św. Elżbiety Węgierskiej z unikatową na skalę światową polichromią. Wybudowano go w 1567 z drzewa modrzewiowego bez użycia gwoździ, a malowidła ścienne pochodzą z roku 1647 i powstały przy okazji odnawiania świątyni. Na początku XX w. obok drewnianego wybudowano kościół murowany. Wtedy drewniany przestał być używany i zaczął popadać w ruinę. Kilkakrotnie remontowany (w roku 1936 i w latach 70-tych), w latach 2010 – 2015 został poddany pracom konserwatorskim mającym na celu ocalenie bryły kościoła i jego wnętrza z niepowtarzalnymi malowidłami. O pochodzeniu tych polichromii mówi zachowany dokument – karta, dawniej umieszczona nad amboną, teraz znajduje się w Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego:

„Od narodzenia Chrystusa Pana rok tysięczny, dwakroć trzechsetny i dziewięć pięcioleci upływa, dwa razy zima więzi lodem fale w rzekach, kiedy to błyszczącym kolorem w tym Domu Bożym, nieuczonemu ludowi pod dyktando proboszcza Jana Ratułowskiego przedstawione zostają święte dogmaty nieba. To jest kościół ten wymalowany został przez magistra Jana Ratułowskiego, podówczas proboszcza tego i frydmańskiego kościoła RP 1647”.

Pomysłodawcą polichromii był więc ks. Jan Ratułowski, natomiast artysta, który wykonał malowidła jest nieznany. Polichromia ta jest jednym z najwcześniejszych przykładów barokowego malarstwa ściennego w Polsce południowej. Ciekawe są nie tylko motywy religijne, ale umieszczenie scen z postaciami biblijnymi na tle widoków krajobrazu pienińskiego i tatrzańskiego. Obrazy te to jedne z najstarszych panoram tego regionu. Na przykład na stropie prezbiterium znajduje się scena Wniebowzięcia NMP z panoramą Pienin, z zamkami w Czorsztynie i Niedzicy u stóp Maryi, a na stropie nawy widnieje scena Sądu Ostatecznego z panoramą Tatr Bielskich w tle, będącą najstarszym w Polsce przedstawieniem tych gór. Na ścianach sceny z życia Jezusa oraz przedstawienia świętych: Stanisława, Elżbiety, Piotra, Jana Kantego (tu ciekawostka: w momencie powstania polichromii Jan Kanty nie był jeszcze kanonizowany) , Augustyna, Hieronima, Grzegorza, Ambrożego i Marcina, a także wizerunki Mojżesza, Aarona i św. Jerzego zabijającego smoka. Na balustradzie chóru widnieją (częściowo zatarte) symbole 7 grzechów głównych.

Znad Białki udaliśmy się więc do Trybsza by odwiedzić ten unikatowy kościółek, ale był już zamknięty. Na szczęście dostrzegliśmy na drzwiach interesującą dla nas informację:

Następnego dnia, zaraz po śniadaniu wyruszyliśmy więc znowu do Trybsza i bez przeszkód zwiedziliśmy tamtejszy zabytek i jego otoczenie.

Nacieszyliśmy oczy i wyruszyliśmy w dalszą trasę, ale o tym następnym razem.

 

 


5 myśli w temacie “Nad Białką i w Trybszu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.