Wspomnienie Łagowa

Za oknem pogoda taka, że strach wyjrzeć, więc stwierdziłam, że czas najwyższy wrócić do letnich wspomnień i obrazów. Tym razem przeniesiemy się do Łagowa, który ostatniego lata był miejscem naszej tradycyjnej już kobiecej rowerowej eskapady. Pomysł, by właśnie tam się wybrać wpadł mi do głowy gdy rok wcześniej byłam tam z Najlepszym z Mężów. Możecie … More Wspomnienie Łagowa

Stare rowery

Po dość intensywnym początku roku dzisiaj nadszedł czas na chwilę oddechu. Spędziłam go bardzo przyjemnie na kolejnej, dziewiątej już, gali miesięcznika Rowertour. Miesięcznik poświęcony jest turystyce rowerowej i na corocznej gali przyznawane są nagrody za najciekawsze relacje z wypraw rowerowych. Prezentacjom nominowanych prac towarzyszą często różne warsztaty. W tym roku dodatkową atrakcją była wystawa starych … More Stare rowery

Znowu na rowerze

Strasznie zaniedbałam ostatnio bloga, a przyczyn było kilka: coraz większe „wciągnięcie się” w pisanie/malowanie (co kto woli, obie wersje są poprawne) ikon i czytanie o nich, zaangażowanie w sprawy rodzinne i wyjazdy. O tym dłuższym napiszę w następnych postach, dzisiaj krótko o kolejnej „babskiej” eskapadzie rowerowej. Jak już pewnie zauważyliście skład mamy trochę zmienny, a … More Znowu na rowerze

Stawy Milickie raz jeszcze

Po zimnym początku maja z radością wykorzystałyśmy pierwszy ciepły weekend na rozpoczęcie sezonu rowerowego. „My” to tzw. babska ekipa rowerowa, której dotychczasowe dokonania podsumowałam tutaj. Tym razem do podstawowego, pierwotnego składu (czyli: Beata Ł., Kasia, Zosia i ja) dołączyły dwie nowe miłośniczki rowerowych eskapad: Gosia i Beata L. To znaczy przed wyjazdem jeszcze nie wiedziały, że … More Stawy Milickie raz jeszcze

Dlaczego nie wyjeżdżam na długi weekend – cz. 2

Drugim powodem naszego pozostawania w domu podczas długich weekendów jest możliwość odbywania ciekawych – dłuższych lub krótszych wycieczek rowerowych w bliskiej okolicy. Zawsze znajdzie się po drodze jakiś ciekawy obiekt do obejrzenia. Jeśli chcemy wyjechać troszeczkę dalej, to wystarczy wziąć rower i „wsiąść do pociągu byle jakiego” (byle jechał w kierunku Wrocławia 🙂 ), przejechać … More Dlaczego nie wyjeżdżam na długi weekend – cz. 2

Łęgi Rogalińskie

Dawno tam nie byłam, bardzo dawno … Kiedyś bywałam tam częściej, przeważnie o wschodzie słońca, w celach oczywiście fotograficznych 🙂 Dzisiejsza piękna pogoda i wizja rogalińskiego zachodu słońca sprawiły, że wsiadłam na rower, do torby schowałam aparat i pospieszyłam na spotkanie z rogalińskimi dębami. Po przyjeździe na miejsce trochę się zmartwiłam – zachodzące słońce skrywały … More Łęgi Rogalińskie

Nadrabiam zaległości …

… czyli opisuję co działo się w sierpniu. Miedzy innymi udało nam się wybyć na dwa dni z domu. Postanowiliśmy zrealizować jeden z naszych planów odwiedzenia rejonu Stawów Milickich. Wsiedliśmy z naszymi rowerami do pociągu jadącego w kierunku Wrocławia. Wysiedliśmy w Żmigrodzie, który jest bardzo dobrym miejscem na rozpoczęcie rowerowej wędrówki po tych okolicach. Towarzyszyła … More Nadrabiam zaległości …

Wolsztyn – Leszno

Jeśli to lipiec, to … czas na doroczną „babską” wyprawę rowerową 🙂 W tym roku skład nieco uległ zmianie: nie mogła z nami jechać młodsza część naszej ekipy, czyli Kasia i Zosia. Dołączyła do nas natomiast nasza koleżanka Elżbieta i ten skład też należy uznać za wielce udany 🙂 Jak zwykle rozpoczęłyśmy od dotarcia na … More Wolsztyn – Leszno

Z Jarocina do Słupcy przez …

W ramach nadrabiania zaległości wpisowych nadszedł czas na opisanie naszej kolejnej już „babskiej” wyprawy rowerowej. Skład jak zwykle ten sam: moja koleżanka Beata, moja córka Zosia oraz koleżanka Zosi i Beaty w jednej osobie, czyli Kasia i na koniec ja. Poprzednie nasze wypady opisałam tutaj, tutaj, i jeszcze tutaj oraz tutaj. Tym razem zaplanowałyśmy dwudniową … More Z Jarocina do Słupcy przez …